Nad Odrą – na bulwarach, na łasztowni – fajnie jest

Jesienne spacery nad Odrą w słoneczne dni potrafią zaskoczyć swoimi rozwiązaniami.
Bulwar od strony miasta jest już wszystkim znany – można zrobić sobie długi spacer wzdłuż Odry, przysiąść na kawę w jednej z tamtejszych kawiarni, bądź usiąść na bulwarskich ławkach z ulubioną  książką czy tabletem w ręku i w spokoju poczytać. Tutaj również można pojeździć na rolkach bądź na rowerze, albo pobiegać wzdłuż Odry.
Zaskakujące i ciekawe miejsca są jednak też po drugiej stronie Odry. Jeszcze mało znane, niektóre niestety zamknięte na zimowy okres, ale wszystkie warte zwiedzenia. Na Łasztowni – dawniej zamkniętej dla przeciętnego mieszkańca miejsca – można bez problemu dojść czy dojechać samochodem i zobaczyć budynek odnowionej Starej Rzeźni, w której odbywają się wystawy, koncerty, a także mieści się bardzo ciekawie zaaranżowana restauracja. 
Naprzeciwko niej wybudowano most – kładkę pieszą łączącą Łasztownie z Wyspą Grodzką. Po jej drugiej stronie znajduje się kawiarnia a przy jej bocznej stronie usytuowana została przystań dla mniejszych jednostek jachtowych, motorówek, łódek i łodzi. Niestety ze względu na nadchodzącą zimę i mniejsze zainteresowanie wodnymi atrakcjami, kładka jak i kawiarnia po drugiej stronie zostały zamknięte jednak na wiosnę pojawimy się tam ponownie, aby zobaczyć Szczecin z Wyspy i poznać czekające na mieszkańców atrakcje, w przyszłym sezonie. Na pewno napiszemy o tym na blogu, bo warto się tam wybrać.
A poniżej trochę zdjęć z bardzo oryginalnego i trafionego (Naszym zdaniem) pomysłu wprowadzenia w tym miejscu nowoczesnej kładki i nowoczesnych zabudowań, z Naszych ulubionych – naturalnych materiałów. Jest to jeden z przykładów, że nowoczesne formy świetnie komponują się z historycznymi zabudowaniami i są wykonane z naturalnych produktów, a przede wszystkim takie połączenia są oryginalne i wzajemnie się uzupełniają. Ponadto dołączamy również zdjęcia elementów, które mogą zainteresować przechodniów wypoczywających na bulwarach czy Łasztowni.
Jedną z takich atrakcji jest oryginalne graffiti – kartka. Podziwiamy i gratulujemy pomysłowości Panu, który ją wykonał (chyba, że to Pani  🙂 ), bo chyba każdy chciałby być tak mile zaskoczony i dostać własne graffiti na ścianie. Uwielbiamy tak odważnych i potrafiących mile zaskoczyć ludzi 🙂

Może zainteresuje cię jeszcze to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *