dep … tak żeby zapamiętać

Z czym kojarzą się Wam miejskie deptaki? Może z prostymi ścieżkami brukowymi, ławeczkami poustawianymi po obu jego stronach lub na środku alei i urozmaicającymi je drzewami nasadzonymi rzędowo? A jak byście odbierali takie przestrzenie gdyby charakteryzowały się innym niż klasyczne układy? Gdyby na środku pojawił się „wodny krater”, ławki ustawione byłyby wzdłuż układu charakterystycznych i nieco niebanalnych nawierzchni, poza drzewami pojawiłyby się dodatkowe rośliny, a wszystko dopełniałyby od czasu do czasu rzeźby, stałe galerie ze zdjęciami lokalnych zdolnych fotografów lub plakaty prac  miejskich artystów?
Jakie założenia i aranżacje deptaków w Polsce podobają Wam się najbardziej? Jakie niebanalne rozwiązania przyciągnęły Waszą uwagę?
Poniżej jedno z koncepcyjnych rozwiązań zagospodarowania deptaku w Szczecinie, zwanego „Złotym szlakiem”, wykonanego przez Pracownie. Obecnie aleja pełni głównie formę środkowego pasa jezdni. Wyposażeniem są jedynie płytki chodnikowe – którym daleko już do świetności – oraz wymurowane z kamienia murki, które jednocześnie pełnią funkcję ławek.
Pracowania chciała odmienić tą zastałą i smutną przestrzeń w bijącą energią aleje wypoczynkową.
Celem aranżacji alei było podkreślenie jej nazwy „Zloty szlak”. Dobrano taki rodzaj nawierzchni aby żółty (złoty) kolor dominował w całym zagospodarowaniu, tworząc energiczną złotą linię – szlak. Wprowadzono nietypowy wodny element „wodny krater”, w którym z jednej ze ścian spływałaby woda do płytkiego zbiornika położonego poniżej poziomu gruntu.
W prezentowanej propozycji celowo wybrano mocne, ciepłe barwy i nietypowe układy płyt, aby zmienić istniejący charakter przestrzeni i całkowicie nadać mu wyrazistego oraz mocnego wymiaru.

Nasadzenia z traw miałyby nadać lekkości ostrym liniom, a litery przestrzenne widniejące na ścianie wprowadzić trójwymiarowość. 
Co chcielibyście zobaczyć na deptakach w swoim mieście? Co byście w nich zmienili? A może to wy macie przestrzeń publiczną, którą trzeba zaprojektować na nowo. Jeżeli tak – zapraszamy do współpracy tutaj. 

Może zainteresuje cię jeszcze to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *