taka mała porada

Jakiś czas temu,
poszukując inspirujących informacji i wiadomości, na jednym z facebookowych
profili, Kobiecym Punkcie Widzenia, ukazała się pewna historyjka. Postanowiłam
zacytować ją na łamach pracowni:

„Duża ciężarówka przejeżdżała pod wiaduktem
kolejowym i utknęła pomiędzy drogą, a dźwigarami u góry. Wszystkie wysiłki
ekspertów, żeby ją wydobyć okazały się nieużyteczne i ruch został zatrzymany na
przestrzeni kilometrów” po obu stronach wiaduktu. Mały chłopiec uporczywie
starał się zwrócić uwagę brygadzisty, lecz zawsze go odpychano. W końcu z
czystej irytacji brygadzista powiedział: „Przypuszczam, że przyszedłeś nam
powiedzieć, jak to zrobić?” „Tak, powiedział chłopak. „Proponuję,
żebyście wypuścili trochę powietrza z opon”. W umyśle laika jest wiele
możliwości. W umyśle eksperta jest ich niewiele.”


Źródło: Archiproducts

Historyjkę można
nawiązać do życia każdego z Nas, jednak pracownia nawiązać chce powyższą
opowieść do relacji i porad architekta, architekta krajobrazu czy innego
projektanta. Każdy designer jest takim małym chłopcem, który współpracując z
inwestorem stara się jak najkorzystniej zaaranżować przestrzeń aby była
funkcjonalna i przemyślana. Wielokrotnie radzi jak i co wykonać, aby na niektórych kwestiach zaoszczędzić i dzięki temu  urozmaicić 
przestrzeń czymś dodatkowym,
radzi gdzie i co wprowadzić, aby prawnie odpowiadało wszystkim uchwalonym
przepisom. Niejednokrotnie jednak porady te są odrzucane, na rzecz nawiązywania
do istniejących już, niekiedy błędnie zaaranżowanych założeń. Wówczas
architektowi ciężko przekonać inwestora, że takie rozwiązanie w przyszłości
może przynieść dla inwestora wiele szkód czy problemów, a istnienie takich
rozwiązań np. na sąsiedniej działce nie oznacza i nie jest 100% odpowiednikiem dobrych rozwiązań (mam tu na myśli np. ogród czy dowolną przestrzeń z nasadzeniami zimozielonymi iglastymi (popularnie nazywanymi thujami), które to po kilku latach dorastają nawet do 20m wysokości i zaczyna być z nimi duży problem).
Każdy z Nas popełnia
błędy, jednak projektanci są po to, aby pomóc je przewidzieć już na etapie
planowania. Oni również popełniają błędy, ale błędy te są sporadyczne, i łatwe do zweryfikowania na etapie projektowym, dzięki czemu jest możliwość ich poprawy jeszcze na etapie projektu, a nie już zrealizowanej przestrzeni. Warto więc posłuchać projektanta, jak takiego małego chłopca z opowieści powyżej, by uniknąć znaczących błędnych
decyzji w swoich ogrodach czy terenach zieleni. Projektanci są po to by właśnie oszczędzić inwestorowi przyszłych stresów.

Może zainteresuje cię jeszcze to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *